NaCzechowie drukiem

NaCzechowie archiwalna

Na Facebooku

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Przedwczoraj odbyło się posiedzenie Komisji ds. Statutów Jednostek Pomocniczych. Jest to okazjonalny twór powołany przez Radę Miasta na czas prac nad opracowaniem nowych zasad funkcjonowania lubelskich dzielnic, jako owych „jednostek pomocniczych”. Na początek obradowano o zmianach granic. Dwie sąsiednie dzielnice Sławin i Ponikwoda zgłosiły „roszczenia terytorialne” do Czechowa. Czechowskie rady nie przysłały swoich przedstawicieli na te obrady. Jedynym obecnym z tego grona był członek Rady Dzielnicy Czechów Południowy, Andrzej Filipowicz, który wybrał się tam z własnej inicjatywy.

Granice między dzielnicami to nie jest najważniejszy światowy problem. Wydaje się, że nawet niezbyt ważny w skali Lublina. Rady Dzielnic nie czerpią pożytków z terenu dzielnicy, nie zależą od wielkości zbieranych na swoim terenie podatków, ani tzw. rezerwy celowe jakie otrzymują od miasta, nie są zależne od tego jak duża czy ludna jest dzielnica. Rady co najwyżej zabierają głos, opiniują w sprawach terenów i obiektów w ramach dzielnicy…

Zdaniem Andrzeja Filipowicza, właśnie pod kwestią możliwości zabierania głosu w sprawach określonych terenów, jest pies pogrzebany. Przynajmniej we wniosku Rady Dzielnicy Sławin. Postuluje ona poprowadzenie granicy między Sławinem a Czechowem na wschód od zabudowań Poligonowej i głównym wąwozem Górek Czechowskich. Osobliwie je motywując, zwłaszcza gdy chodzi o granice z Czechowem Południowym. Dzielnicowi radni ze Sławina uznali bowiem, że skoro infrastruktura pod zabudowę na Górkach jest już przygotowana, to planowane tam osiedla bardziej związane będą ze Sławinem niż z Czechowem, a naturalną granicą byłby wtedy wąwóz – tak jak między Czubami i Rurami. Bardzo pasuje to do tłumaczenia byłego przewodniczącego Rady z Południa, że straci ona wtedy formalnie możliwość wypowiadania się w kwestii owej zabudowy, a wiadomo, że od początku spośród wszystkich zainteresowanych rad dzielnic, to ta z Czechowa Południowego zgłaszała najwięcej zastrzeżeń co do projektów Ratusza i dewelopera, domagając się publicznej debaty i sprzeciwiając zabudowie.

Sąsiedzi ze wschodu też mają chrapkę na kawałek obecnego Czechowa. Proponują podzielenie Bursaków, tak aby granica między Ponikwodą, a Czechowem przebiegała ulicą o tej nazwie. Argumentacja? Mieszkańcy Ponikwody mają bliżej do Olimpu, niż ci z czechowskich osiedli mieszkaniowych. Ponikwoda zaś nie ma na dotychczasowym obszarze centrum handlowo-usługowego z prawdziwego zdarzenia.
Zapowiedziano jakiegoś rodzaju konsultacje w tych sprawach, a ostateczna decyzję podejmie, oczywiście, Rada Miasta.

 

Kalendarz czechowski

Listopad 2018
N P W Ś C Pt S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Wyszukaj na stronie